Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty

1 czerwca 2014

kokosowy budyń z tapioki z truskawkami

Lubię budyń :-) Ale nie mogę jeść mleka... Kokosowe nie czyni już takiego spustoszenia jak krowie czy kozie. A tapioka to kuleczkowa wersja naszej, polskiej skrobi ziemniaczanej. Do przygotowania banalne i baaaaardzo smaczne. 



budyń:
pół szklanki kulek tapioki
250 ml mleka kokosowego (z puszki)
łyżka miodu
ok 1 szklanki wody

truskawki lub inne świeże owoce


Tapiokę zalewamy mlekiem i odstawiamy na min. 2 godziny. Potem dodajemy wodę (w zależności od konsystencji) i gotujemy na wolnym ogniu ok 5-7 minut. Trzeba często mieszać, bo tapioka się przypala. Gorącą rozlewamy do miseczek i na wierzchu układamy truskawki. Budyń smakuje i na zimno, i na ciepło.


25 lipca 2011

tarta z wiśniami i bezą

Miałam wczoraj Bardzo Ważnych Gości. Zrobiłam wypasiony, dwudaniowy obiad. Nie mogło więc zabraknąć deseru. Menu opracowałam już tydzień temu, po składniki pojechałam na targ, żeby było och! i ach! i w ogóle super. Ale przejdźmy do meritum. Na deser chciałam zrobić Cherry Pie według przepisu z super bloga margot. Chciałam, bo... Jak już przystępowałam do pracy, internet odmówił mi posłuszeństwa. Kicha, dostep do przepisu zablokowany. No więc musiałam wymyśleć coś na poczekaniu. Zrobiłam maślane ciasto kruche, wiśnie pamiętałam, więc zrobiłam tak jak margot, a że nie wiedziałam co z wierzchem, to zrobiłam bezę z płatkami migdałowymi. Wyszło naprawdę niezłe, zostało nawet pochwalone :) Dla dodania finezji dołożyłam kulkę lodów waniliowych i listek mięty.


ciasto:
20 dkg mąki (pomieszałam pszenną i kukurydzianą)
pół łyżeczki proszku do pieczenia
10 dkg zimnego masła
8 dkg cukru
2 żółtka
szczypta imbiru
szczypta soli
łyżeczka soku z cytryny
szczypta kurkumy

Składniki zagniatamy na jednolite ciasto i wkładamy do lodówki na minimum 1 godzinę. Po tym czasie albo rozwałkowujemy albo wylepiamy foremkę, zostawiając ok. 1cm wysokiego brzegu. Pieczemy 15 minut w temp. 190 st.

wiśnie:
pół kg wiśni
2 czubate łyżki miodu
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Wiśnie drylujemy, dodajemy miód i zagotowujemy na wolnym ogniu. Po ok. 5 minutach, odlewamy powstały sok do kubeczka i kiedy wystygnie dodajemy do niego mąkę ziemniaczaną. Mieszamy dokładnie i wlewamy całość (chyba, że soku jest wyjątkowo dużo, to nie wykorzystujemy całości) do wiśni. Mieszamy aż osiągną konsystencję kisielu. Studzimy.

beza:
2 - 3 białka
szczypta soli
1 łyżka cukru

3 łyżki płatków migdałowych

Białka ubijamy ze szczyptą soli. Kiedy piana jest sztywna, dodajemy cukier.


Na podpieczony spód wykładamy masę wiśniową, na to ubitą pianę z białek. Całość obficie posypujemy płatkami migdałów. Pieczemy ok. 15-20 minut w temp. 170 st. Trzeba bardzo uważać, ponieważ beza się przypala, więc warto przykryć wierzch folią aluminiową.
Ciasto podajemy gorące z kulka lodów i listkiem świeżej mięty.



18 lipca 2011

drożdżowe babeczki z agrestem i morelami


porcja na 18 sztuk:
3 szklanki mąki (pomieszałam pszenną białą, pszenną razową i orkiszową)
3/4 szklanki cukru
20 dkg drożdży świeżych lub 7 dkg suszonych (użyłam suszonych)
1 szklanka mleka (użyłam orzechowego)
2 jajka
7 dkg rozpuszczonego masła
szczypta soli

agrest i morele (po 20 dkg)
2-3 łyżki cukru

1 łyżka cukru 


Mąkę mieszamy z drożdżami. Jeśli używamy suszonych, nie trzeba robić zaczynu, jeśli świeżych - z drożdży, mleka, łyżki mąki i łyżki cukru robimy zaczyn i odstawiamy do wyrośnięcia. Dodajemy pozostałe składniki, wyrabiamy dość rzadkie ciasto. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na min. 1 godzinę. Ciasto powinno podwoić objętość.
W tym czasie morele kroimy na kawałki i zasypujemy cukrem. Agrest płuczemy.
Kiedy ciasto wyrośnie, nakładamy łyżką do muffinkowych foremek, wkładamy kawałek moreli, agrest i przykrywamy drugą porcją ciasta. Całość nie powinna być wyżej niż do 2/3 wysokości foremki. Posypujemy grubym cukrem lub kruszonką (np. z tego przepisu) Odstawiamy jeszcze na 15 minut i pieczemy ok. 15 minut w temp. 170 st.


P.S. Mnie zostało trochę owoców, więc dodałam jeszcze jabłko oraz miód i ugotowałam kompot. Z babeczkami w sam raz na podwieczorek :)

17 czerwca 2011

koktajl ryżowo-truskawkowy

Krótko, prosto i na temat: pyszne pierwsze śniadanie na lato. Wersja: ciepła lub zimna, do wyboru. Owoce: ulubione, mogą być jagody, truskawki, borówki. Można pobawić się ze składnikami, proporcjami, jak kto lubi!


koktajl ryżowo-truskawkowy (2 porcje):
2 szklanki mleka orzechowego (użyłam mleka z nerkowców zrobionego wg tego przepisu)
4 łyżki płatków ryżowych
2 łyżki białego sezamu
1 łyżka miodu
30 dkg truskawek (wypłukanych i pokrojonych na połówki)


1 szklankę mleka gotujemy z płatkami ryżowymi. Wystarczy ok. 3 minut. Studzimy. Przekładamy do blendera i dodajemy pozostałe składniki. Całość miksujemy. Jeśli koktajl jest za gęsty możemy dodać więcej mleka. Podajemy koktajl lekko ciepły lub wstawiamy do lodówki na 30 min. i podajemy schłodzony.


12 czerwca 2011

galaretka czereśniowa

Deser nie tylko na upalne dni. Alternatywa dla ciast owocowych, szybka w przygotowaniu i, przy dobrej lodówce, gotowa w 2 godziny. Proste składniki: czereśnie, miód, woda i agar - wegański zamiennik żelatyny, zrobiony z glonów. Z braku agaru (bo jednak poza sklepami ze zdrową żywnością trudno go kupić) można użyć zwykłej żelatyny. Cieszy oko i podniebienie.


galaretka czereśniowa (4 porcje):
40 dkg czereśni
1,5 szklanki wody
3 łyżeczki miodu
3 łyżeczki agaru lub żelatyny

2/3 porcji czereśni myjemy i pestkujemy. Zalewamy 1 szkalnką wody, dodajemy miód i doprowadzamy do wrzenia. Agar rozpuszczamy w pozostałej części wody i dodajemy do kompotu. Gotujemy mieszając aż kawałki agaru się dokładnie rozpuszczą (ok. 5 minut). Możemy zmiksować całość lub pozostawić  oddzielnie, wtedy galaretka będzie przezroczysta. Pozostałe czereśnie pestkujemy i wsypujemy do salaterek. Kompot z agarem wlewamy do owoców i wstawiamy do lodówki. 


Kiedy galaretka stężeje, przykładamy talerzyk do salaterki i odwracamy. Jeśli nie chce wyjść, pukamy lekko w spód salaterki. Podajemy samą lub z bitą śmietaną.


21 maja 2011

masło orzechowe

Masło orzechowe być musi. Jest ostatnią deską ratunku przy pragnieniu na coś słodkiego. Brak sklepów z masłem orzechowym dookoła, uruchamia wyobraźnię i motywuje do kuchennych działań. Na tym blogu znalazłam receptę na słodkościowe bolączki - domowe masło orzechowe! Zmieniłam trochę przepis, ponieważ chciałam uzyskać najbardziej klasyczny smak, nie dodałam cynamonu. Nie mieliłam też zbyt dokładnie, żeby pozostały chrupkie kawałki. No i nie wystudziłam całkiem orzeszków po uprażeniu, bo nie mogłam się doczekać. A smak gorącego masła spowodował, że nie mogę podać ile dokładnie wychodzi z podanej porcji...


masło orzechowe:
20 dkg orzeszków ziemnych niesolonych (kupowałam orzeszki warzone)
płaska łyżeczka soli morskiej (przy soli kuchennej, trzeba dodać trochę mniej, bo jest bardziej słona)
1,5 łyżeczki miodu
sok z połowy cytryny
6-8 łyżek oleju z pestek winogron


Orzeszki wysypujemy na blaszkę, posypujemy solą, łyżką oleju i zapiekamy ok. 5-7 minut w temp. 180 st. Trzeba mieszać często i uważać, ponieważ orzeszki szybko się przypalają. Po tym czasie wysypujemy orzeszki na sitko i studzimy. Przynajmniej trochę :)
Wrzucamy do blendera, dodajemy pozostałe składniki i miksujemy. Jeśli masa jest za gęsta dodajemy oleju. Stopień rozdrobnienia jest dowolny. 
Masło przekładamy do słoika i trzymamy w lodówce.


11 kwietnia 2011

legumina ziemniaczana z musem jagodowym


Wiele jest początków historii zrobienia tego dania... 
Po pierwsze, będąc ostatnio u Rodziców znalazłam swój stary zeszyt z przepisami, jeszcze z czasów liceum! Moja Mama nadal z niego korzysta, widać, które strony są najbardziej "zużyte". Przeglądając i wspominając, przepisałam sobi kilka receptur. Jedną z nich jest właśnie przepis na leguminę. Nie pamiętam, czy kiedykolwiek wcześniej ją piekłam, ale nadal zachwycam się jej staropolską nazwą. 
Po drugie, wiedząc, że na kolację powinno zjadać się coś bezmącznego, lekkiego i warzywnego, poczułam się rozgrzeszona, wcinając kolejny kawałek. Zmniejszyłam tylko porcję cukru, bo w oryginale wydało mi się go za dużo.
A po trzecie... Na drugi dzień legumina jest jeszcze lepsza!



legumina ziemniaczana:
30-40 dkg ugotowanych ziemniaków (gotujemy w wodzie z dodatkiem pół łyżeczki soli i pół łyżeczki miodu)
3 jajka
1/4 łyżeczki imbiru
szczypta soli
2/3 szklanki płatków migdałowych
2 łyżki całych migdałów bez skórki
10 dkg miękkiego masła
1/3 szklanki cukru brązowego
1 łyżka soku z cytryny

Ziemniaki przeciskamy przez praskę lub delikatnie miksujemy blenderem, tak żeby nie było grudek. Białka oddzielamy od żółtek. Żółtka z cukrem ucieramy mikserem na białą, puszystą masę. Dodajemy miękkie masło, kiedy połączy się z całością, dodajemy po łyżce ziemniaków miksując wszystko na krem. Następnie dodajemy płatki migdałowe. Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę i delikatnie dodajemy do masy, wsypujemy imbir i wlewamy sok z cytryny. Mieszamy dość delikatnie. Tortownicę smarujemy masłem i posypujemy zmielonymi migdałami. Wlewamy ciasto i posypujemy jeszcze płatkami migdałowymi. Pieczemy w temperaturze 180 st. ok. 50 minut. Charakterystyczne w leguminie jest to, że przez pierwsze 30 minut w ogóle nie rośnie, później rosnie, brązowieje oraz pęka. Studzimy i polewamy musem jagodowym.

mus jagodowy:
Miksujemy jagody z kompotu lub gotujemy szklankę mrożonych jagód z miodem i również miksujemy.


22 marca 2011

zapiekane owoce pod pierzynką

Właściwie to takie ni deser, ni ciasto. Najważniejsze, że szybkie w przygotowaniu i smaczne, szczególnie, kiedy ma się ochotę na coś słodkiego. Można je zrobić z dowolnych owoców sezonowych, tak jak w oryginalnym przepisie na rogalikblog, gdzie mamy zapieczone brzoskwinie. Ja użyłam jabłka i gruszki, zmodyfkowałam przepis według PP, oraz dałam zdecydowanie mniej cukru. Zmniejszyłam też proporcje, w taki sposób, że wyszły mi 4 kawałki.



owoce pod pierzynką:
1 jabłko
1 gruszka
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka cukru
sok z połowy cytryny (można dodać mniej, jeśli owoce są kwaśne)

Owoce obieramy, kroimy w nieduże kawałki, wrzucamy do naczynia żaroodpornego i mieszamy z mąką, cukrem i sokiem z cytryny. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temp. 180 st. i pieczemy 10 minut.

10 dkg mąki (użyłam orkiszowej razowej)
pół łyżeczki proszku do pieczenia
3 dkg fruktozy (lub 5 dkg cukru)
5 dkg masła
1 jajko
1/4 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki mielonego imbiru
szczypta soli
5 łyżek wody
otarta skórka z cytryny
szczypta kurkumy

Mąkę mieszamy palcami z proszkiem do pieczenia, połową porcji fruktozy, masłem, cynamonem i imbirem, aż utworzą się grudki przypominające kruszonkę. Wtedy dodajemy pozostałe składniki, mieszamy aż powstanie rzadkie ciasto. Jeśli potrzeba to dodajemy mniej lub więcej wody. Ciastem zalewamy owoce, posypujemy pozostałą fruktozą i wstawiamy do piekarnika na kolejne 15 minut, aż całość będzie lekko brązowa. Podajemy gorące.




20 lutego 2011

owsianka z gruszką

Śniadanie do ważny, a może nawet najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Dobrze, jeśli jest ciepły i odżywczy. Owsianka jest daniem starym jak świat. Sposobów jej przyrządzania są dziesiątki, od słodkich po wytrawne. Ja lubię tę gotowaną na sokach (kompotach) owocowych, w zależności od nastroju z rozmaitymi dodatkami. Każda wersja jest inna, ale mamy przecież 365 dni w roku, żeby wszystkie wypróbować :)



owsianka z gruszką (porcja na 2 osoby):
1 większa gruszka
1 szklanka płatków: owsianych, jaglanych, orkiszowych,itp. (ja użyłam orkiszowych)
2 szklanki wody
szczypta cynamonu
szczypta imbiru
szczypta soli
łyżka soku z cytryny
szczypta kurkumy
2 łyżeczki melasy lub miodu (1 łyżeczka na porcję)
orzechy lub prażone pestki słonecznika (opcjonalnie)

Na wrzącą wodę wrzucamy pokrojoną w kostkę gruszkę i gotujemy 5-7 minut. Dodajemy płatki, cynamon, imbir, sól, cytrynę, kurkumę i gotujemy na wolnym ogniu aż płatki wchłoną prawie całą wodę. Jeżeli chcemy aby owsianka lub rzadsza dodajemy więcej wody, jeśli chcemy gęściejszą - mniej. Przykrywamy garnek i zostawiamy na 5 minut. Rozkładamy do miseczek, polewamy melasą i jeśli chcemy posypujemy orzechami.





6 lutego 2011

jabłka pieczone z przyprawami korzennymi

1-2 duże jabłka (na osobę)
pół łyżeczki cynamonu
pół łyżeczki imbiru suszonego
5-6 goździków
2 łyżki zimnej wody
łyżka soku z cytryny
szczypta kurkumy lub 1 łyżka czerwonego wina
1 łyżka melasy lub miodu lub cukru (ja użyłam melasy)
kilka płatków masła



Jabłka obieramy ze skórki, dzielimy na ćwiartki i układamy w naczyniu żaroodpornym. Posypujemy cynamonem, imbirem, goździkami, dodajemy pozostałe składniki. Przykrywamy i zapiekamy w temp. 170 st. przez ok. 15 minut. Pozostawione na dłużej jabłka "wybuchają", robi się z nich naturalny mus, więc konsystencja dania jest uzależniona od czasu pieczenia. Jeśli chcemy jabłka w kawałkach, pieczemy krócej. Po upieczeniu wyjmujemy goździki, możemy posypać posiekanymi orzechami lub dodać łyżeczkę śmietany lub jogurtu.


2 sierpnia 2010

kisiel brzoskwiniowy

1 duża brzoskwinia
3 czubate łyżki maki ziemniaczanej
łyżka miodu
szczypta cynamonu
szczypta imbiru
szczypta soli
pół litra wody
pół łyżeczki soku z cytryny
łyżka czerwonego wytrawnego wina

Z całej porcji wody odlewamy pół szklanki i mieszamy z mąką ziemniaczaną. Resztę wody gotujemy, dodajemy pokrojoną brzoskwinię i pozostałe składniki w podanej kolejności. Gotujemy 5 minut. Wodę z mąką wlewamy powoli do wrzącego kompotu, ciągle mieszając. Gęstość regulujemy ilością mąki (im więcej tym kisiel gęściejszy). Gotujemy 1 minutę, wlewamy do miseczek i odstawiamy do wystygnięcia.

12 lipca 2010

letni koktajl malinowy

maliny (lub inne owoce jagodowe)
łyżka płatków owsianych
zsiadłe mleko (lub mleko sojowe)
łyżeczka cukru brązowego
łyżka białego sezamu
szczypta imbiru
szczypta soli
listek mięty lub bazylii do przybrania

Wszystkie składniki miksujemy w blenderze. Przelewamy do szklanek i wstawiamy na 20 min. do lodówki.

16 maja 2010

brioszki maślane z żurawiną

porcja na 12 sztuk:
30 dkg mąki (pół pszennej białej, pół pszennej razowej)
pół szklanki letniego mleka
4 dkg drożdży
pół szklanki brązowego cukru
2 jajka
pół łyżeczki soli
15 dkg miękkiego masła
żurawina suszona

Rozgniecione drożdże mieszamy z łyżką cukru, całym mlekiem i łyżką mąki. Odstawiamy na 20 min do wyrośnięcia. Dodajemy do mąki i wyrabiamy ręką albo mikserem. Stopniowo dosypujemy cukier, dodajemy masło i żurawinę. Wyrabiamy, aż masa stanie się jednolita i błyszcząca. Odstawiamy na 1 godz. w ciepłe miejsce. Nakładamy łyżką do foremek muffinkowych do 2/3 wysokości, smarujemy wierzch roztrzepanym jajkiem, posypujemy cukrem i pozostawiamy jeszcze na 20 min. Pieczemy 15 min. w temp. 180 st. C.



20 kwietnia 2010

muffinki jabłkowo-cynamowe


2 szklanki mąki (1 szkl. pszennej, 1 szkl. pszennej razowej)
pół kostki masła (roztopionego)
pół szklanki mleka (lub jogurtu)
1 jajko
2 łyżeczki proszku do pieczenia
pół łyżeczki sody
pół szklanki cukru
pół łyżeczki mielonego cynamonu
szczpta imbiru
szczypta soli
pokrojone w kostkę jabłka
płatki migdałowe, orzechy, rodzynki (jak ktoś lubi)

W jednej misce mieszamy składniki mokre (jajko, mleko, masło), w drugiej składniki suche (cała reszta), dodajemy jedne do drugich, na końcu wrzucając jabłka. Niezbyt dokładnie mieszamy, wkładamy do muffinkowych foremek, pieczemy 20 min w temp. 180 st.